Inwestorzy wreszcie uwierzyli w akcje chińskich spółek technologicznych.
Mamy pierwszy efekt sukcesu DeepSeek, który z przytupem uruchomił budżetowy model sztucznej inteligencji. Zauważalnie zwiększył orientację inwestorów na inne chińskie spółki technologiczne, których akcje zaczynają wędrówkę ku hossie. Widać to choćby po zachowaniu indeksu Hang Seng Tech, który odwzorowuje 30 największych spółek technologicznych notowanych w Hongkongu – w ciągu miesiąca wzrósł on o 25%. Tym samym benchmark dla chińskich akcji technologicznych wyprzedził indeks Nasdaq 100, który w ciągu ostatniego miesiąca wzrósł zaledwie o 4,4 proc. ale co chyba istotniejsze spadł w tym samym okresie o 0,5 proc. w przypadku amerykańskich akcji technologicznych zaliczanych do grupy „Mag 7″. Jeszcze dobitniej przemawia to za tym, iż chińskie akcje technologiczne niewątpliwie wchodzą w okres hossy.
Wzrosty w Hongkongu odzwierciedlają ponowne zainteresowanie inwestorów zagranicznych Chinami, po tym, jak DeepSeek, model sztucznej inteligencji najwyraźniej opracowany przy znacznie mniejszej mocy obliczeniowej niż jego amerykańskie odpowiedniki, wywołał globalną pozytywną ocenę chińskich firm technologicznych. Bowiem w skali całego świata tylko chińskie firmy internetowe są konkurencyjne i porównywalne z amerykańską Wielką Siódemką. Ta poprawa nastrojów spowodowała, że część przepływów gotówkowych powróciła do Chin i z tego powodu inwestorzy zaczynają dostrzegać coraz lepsze wyniki spółek z Hong Kongu. Także z tego powodu internetowy gigant Alibaba wzrósł w dniu dzisiejszym o ponad 6 proc. choć także i po tym, jak chińskie media poinformowały, że zaczął współpracę z Apple nad wdrożeniem funkcji sztucznej inteligencji w Chinach.
Pozytywny ruch choć na razie płynący tylko z Hongkongu jest dobrodziejstwem dla chińskich rynków, które zostały dotknięte obawami o cła prezydenta USA Donalda Trumpa, załamaniem na rynku nieruchomości na kontynencie i presją deflacyjną w chińskiej gospodarce. Przy czym szerszy indeks CSI 300 w Chinach kontynentalnych wzrósł w ciągu ostatniego miesiąca zaledwie o 4 procent.
Niewątpliwie DeepSeek zaskoczył Dolinę Krzemową pod koniec stycznia, kiedy wypuścił duży model językowy, który, jak twierdzi, został zbudowany na budżecie bootstrap, co rodzi pytania o potrzebę ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję. Wiadomość ta doprowadziła amerykańskie akcje technologiczne do gwałtownego spadku w dniu jego debiutu tj. 27 stycznia. Wówczas Nvidia ustanowiła rekord największej jednodniowej straty w kapitalizacji rynkowej, a jej wartość rynkowa została skorygowana o aż 589 mld dolarów. Z drugiej strony, chińskie akcje technologiczne odnotowały w tym dniu ostry rajd. Przewodziły mu zwłaszcza firmy zajmujące się przetwarzaniem w chmurze i sprzętem technologicznym, które mogą skorzystać na innowacjach w zakresie sztucznej inteligencji. Należą do nich Alibaba, grupa elektroniki użytkowej Xiaomi, twórca wyszukiwarek Baidu i producent samochodów elektrycznych BYD, które wzrosły w ciągu ostatniego miesiąca odpowiednio o 43 proc., 34 proc., 13 proc. i 40 proc. Platformy handlu elektronicznego JD.com i Meituan również odnotowały wzrosty o 24 proc. i 11 proc., do czego przyczyniły się stosunkowo dobre dane o konsumpcji ze święta Nowego Roku Księżycowego oraz rosnące oczekiwania na bodźce fiskalne na dużą skalę ze strony Pekinu.
Szerszy indeks Hang Seng wzrósł w tym samym okresie o 15 procent. Dane z programu Stock Connect, który umożliwia inwestorom z kontynentu kupowanie akcji z Hongkongu, wskazują na zwiększone zainteresowanie wśród chińskich inwestorów, przy czym średni dzienny obrót w lutym wzrósł o dwie trzecie w porównaniu ze styczniem i jest trzykrotnie wyższy niż w lutym 2024 r. Analitycy stwierdzili, że inwestorzy zostali wzmocnieni przekonaniem, że chiński rozwój AI postępuje, a firmy zorientowane na konsumentów szybko sztuczną inteligencją do swojego modelu sprzedaży.
