Hossa na rynku metali szlachetnych podcina skrzydła rynkowi krypto.
Metale szlachetne rosną do wielotygodniowych maksimów. Ceny złota osiągnęły w poniedziałek sześciotygodniowe maksimum. Jeszcze lepiej radziło sobie srebro , którego cena osiągnęła historyczny rekord. W ujęciu cenowym złoto wzrosło do 4 241 dolarów za uncję, co było najwyższym poziomem od końca października, a ceny srebra poszybowały do rekordowych 58,83 dolarów, przy czym wartość tego metalu w obecnym roku wzrosła ponad dwukrotnie, znacznie przewyższając imponujący wzrost złota.
Głównym czynnikiem napędzającym ten wzrost są rosnące oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Obecnie traderzy rynkowi przewidują 87,6 procentowe prawdopodobieństwo obniżki stóp o 25 punktów bazowych na posiedzeniu Rezerwy Federalnej, które odbędzie się w dniu 10 grudnia. Poza oczekiwaniami polityki monetarnej, srebro korzysta z poważnych ograniczeń podaży. Historyczny popyt na giełdzie w Londynie w październiku przyciągnęło rekordowe ilości metalu do tego centrum handlowego, co w konsekwencji wyczerpało zapasy w innych miejscach. Magazyny powiązane z Shanghai Futures Exchange niedawno osiągnęły najniższe poziomy od prawie dekady, podczas gdy miesięczne koszty pożyczek srebra pozostają w górnych granicach. Do tego nadal rośnie przemysłowe wykorzystanie srebra, zwłaszcza w elektronice i odnawialnych źródłach energii. Produkcja paneli słonecznych wykorzystuje duże ilości srebra, utrzymując silne zapotrzebowanie. W połączeniu z przepływami inwestycyjnymi dążącymi do ochrony przed inflacją, te czynniki także napędzały wzrost ceny srebra.
Spadek dolara do dwutygodniowego minimum także zwiększył atrakcyjność metali szlachetnych dla posiadaczy innych walut. Dodatkowo gołębie uwagi urzędników Fed, w tym gubernatora Christophera Wallera i prezesa Fedu Nowego Jorku Johna Williamsa, wzmocniły oczekiwania dotyczące dalszego łagodzenia polityki monetarnej.
Jednak Bitcoin, często określany jako „cyfrowe złoto”, poszedł w przeciwnym kierunku. Wiodąca kryptowaluta spadła do około 86 tyś dolarów, czyli o około 30 proc. od październikowego szczytu. Dlaczego tak się dzieje?
Jest kilka czynników, które wywołują tę rozbieżność. ETF-y na Bitcoina, które są notowane w Stanach Zjednoczonych odnotowały w listopadzie około 3,4 miliarda dolarów netto odpływów, odwracając wcześniejsze wpływy. Atak na Yearn Finance o wartości 9 milionów dolarów z 1 grudnia także zachwiał nastrojami, a zapowiedzi gubernatora Banku Japonii, Kazuo Uedy, o potencjalnej podwyżce stóp procentowych, wzbudziły obawy przed zawieszeniem globalnego handlu carry. Dodatkowo, podczas ostatniej wyprzedaży zlikwidowano ponad 1 miliard dolarów w lewarowanych pozycjach kryptowalutowych.
Chociaż złoto, srebro i Bitcoin są aktywami niedochodowymi, metale szlachetne korzystają z niezależnych czynników wzrostowych – a mianowicie z niedoborów podaży fizycznej. Bitcoin natomiast pozostaje znacznie bardziej wrażliwy na przepływy funduszy ETF i likwidacje dźwigni finansowej. Dlatego, chociaż oczekiwania na obniżki stóp procentowych powinny być korzystne dla Bitcoina w średnim i długim terminie, obecnie większy wpływ wywierają czynniki krótkoterminowe.
