Główny indeks w Stanach Zjednoczonych z atakiem na ATH?

Mogło się wydawać, że światowe rynki akcji, po „ataku” Prezydenta Trumpa na globalny handel, odłożą na bok bicie kolejnych rekordów. Okazało się jednak, że apetyt na ryzyko jest tak duży, że pozwolił głównemu amerykańskiemu indeksowi S&P 500 z nawiązką odrobić wszystkie straty z początku kwietnia.

Oczywiście optymizm ten głównie był napędzany przez fakt, że Biały Dom zasygnalizował pauzę w sprawie niektórych ceł. Ponadto cła, które zostały utrzymane w mocy wzmogły presję na wzrost inflacji, co podsyciło plotki na temat rychłej obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Jest to dowód na to, że inwestorzy nadal dostrzegają dalszy wzrost gospodarczy i oczekują, że zyski spółek spełnią szacunki analityków. Ale pod powierzchnią są też pewne rysy.

Po pierwsze, wiele sektorów jest w 2025 r. na minusie. Za duże odbicie indeksu S&P 500 odpowiadają akcje spółek o dużej kapitalizacji, szczególnie z sektora technologicznego. Dla przykładu akcje Nvidii wzrosły ponad 6%, a akcje Microsoft oraz Mety rosły w tempie dwucyfrowym. Te trzy spółki odpowiadają za biliony dolarów kapitalizacji rynkowej. Podobnie akcje Netflixa, który ma obecnie kapitalizację rynkową wynoszącą ponad 500 miliardów dolarów, wzrosły o ponad 40%. A fakt, że tak duże wzrosty popchnęły indeks S&P 500 tylko do śladowego tegorocznego wzrostu świadczy o tym, że wiele spółek wchodzących w skład indeksu jest na dużym minusie.

Tak naprawdę to wszystko kręcił się wokół akcji z sektora spółek wzrostowych lub Big Tech. A to zaciemnia prawdziwą sytuację na szerokim rynku. Czynnikiem hamującym inne sektory spółek jest słabe tło dla ich zysków. Na przykład spółki handlowe zaopatrują się w dużą część produktów z Chin, a tam właśnie cła są najwyższe. Dlatego analitycy handlu detalicznego obniżyli swoje zagregowane szacunki zysków w 2025 r. aż o 9 proc. podczas gdy szacunki zysków w pozostałych branżach pozostają zasadniczo niezmienione. To pokazuje, że oczekiwania dotyczące kosztów operacyjnych wzrosły, a częścią obrazu są wyższe koszty importu. Wniosek jest taki, że szacunki marży zysku spadły, a podwyżki cen detalistów nie zrekompensowały w pełni wyższych kosztów, co może oznaczać, że zarządy widzą słaby popyt, ponieważ agresywne podwyżki cen mogą zniechęcić klientów do zakupów.

Słabnący popyt to coś, co rynki monitorują już od jakiegoś czasu. Wzrost gospodarczy od kilku lat utrzymuje się w niskich, jednocyfrowych wartościach, a wciąż wysokie stopy procentowe działają jako jedna z negatywnych sił ograniczających wydatki konsumpcyjne. Jakakolwiek dodatkowa inflacja, która opóźniłaby obniżki stóp, tylko pogorszy sytuację.

Z tego powodu ucierpiały także inne wrażliwe gospodarczo obszary. Sektor transportowy, do którego zaliczamy takie spółki jak: FedEx, UPS i inne firmy logistyczne, takie jak Union Pacific i CSX, spadł w tym roku o ponad 3 proc. Musiałby wzrosnąć w tempie dwucyfrowym, aby powrócić do swojego rekordowego poziomu. Firmy te odnotowują wzrost i spadek sprzedaży i zysków w oparciu o siłę zamówień składanych przez konsumentów oraz firmy. Szacunki sprzedaży FedEx spadły w tym roku o kilkaset milionów dolarów do 87,7 mld dolarów co spowodowało, że prognozy zysku na akcję spadły o 7 proc., a same akcje są na minusie o 15 proc w tym roku.

Cierpią także spółki o małej kapitalizacji. Problem polega na tym, że mniejsze firmy zwykle nie mają najlepszej siły cenowej. Większe firmy mogą zrekompensować wyższe koszty, podnosząc ceny bez zbytniej utraty popytu. Firmy o globalnych markach mają większy wpływ na konsumentów. W przypadku mniejszych spółek zagregowane oczekiwania dotyczące sprzedaży w 2025 r. spadły w tym roku o prawie 3 proc., co wskazuje, że wzrost cen nie jest wystarczająco duży, aby podnieść oczekiwania dotyczące przychodów. A niższe oczekiwania dotyczące przychodów obniżyły szacunki zysków aż o 11 proc, gdyż analitycy zakładają, że marże ulegną osłabieniu.

Podsumowując indeks S&P 500 sugeruje odbudowę popytu, ale bardziej holistyczne spojrzenie na rynek pokazuje, że inwestorzy mają jeszcze wiele obaw.

  • Profitum Wealth Management Sp. z o.o.
    Al. Zwycięstwa 239, lok. 11; 81-521 Gdynia
    Tel. +48 58 760 00 10, Fax. +48 58 760 00 10
    e-mail: sekretariat@profitum.com.pl
    Polityka prywatności
    Żądanie RODO
    Dla Sygnalistów
    Copyright © Profitum Wealth Management Sp. z o.o.