Czar Trumpem jakby nieco mniejszy – amerykańska giełda w odwrocie!

Polityka Domnalda Trumpa polegająca na ograniczaniu regulacji i dążeniu do pobudzenia wzrostu gospodarczego wywołała impuls wzrostowy na rynku akcji tuż po jego wyborze w listopadzie. Jednak część tego entuzjazmu słabnie, głównie z powodu obaw o skutki nałożenia ceł, które według powszechnych oczekiwań zwiększą inflację. To wydaję się być głównym powodem wyprzedaży amerykańskich akcji tuż po tym jak zanotowały one w ubiegłą środę rekord liczony indeksem S&P 500. Od tego czasu indeks największych amerykańskich spółek jest w odwrocie, a gwałtowne spadki przyspieszyły po serii raportów sygnalizujących, że gospodarka USA stoi w obliczu rosnących wyzwań związanych z polityką Trumpa.

Dodatkowo, Trump na początku zeszłego tygodnia powiedział, że wprowadzi 25-procentowe cła na import samochodów – już 2 kwietnia – a także zasygnalizował perspektywę nałożenia ceł na importowane półprzewodniki i farmaceutyki. Stany Zjednoczone już wcześniej zapowiedziały, że nałożą ogromne cła na Meksyk i Kanadę, swoich największych partnerów handlowych. Administracja zwalnia również tysiące pracowników urzędów federalnych, a jednocześnie Trump wystawił na próbę polityczne nerwy, otwierając rozmowy pokojowe z Rosją w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie.

Przecena nastąpiła tuż po serii raportów sygnalizujących, że największa gospodarka świata stoi w obliczu rosnących wyzwań związanych z podwyższonymi kosztami finansowania zewnętrznego i inflacją. Cła wprowadzone przez Trumpa zaczęły również pogarszać nastroje wśród konsumentów i przedsiębiorstw. Dane opublikowane w piątek pokazały, że sprzedaż wcześniej posiadanych domów spadła w styczniu o 4,9 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem, ponieważ kupujący zmagali się z utrzymującym się wysokim oprocentowaniem kredytów hipotecznych i wysokimi cenami na dużych obszarach kraju.

Tymczasem uważnie obserwowany wskaźnik zaufania konsumentów opublikowany przez Uniwersytet Michigan dość niespodziewanie spadł w lutym w porównaniu ze styczniem. Badanie wykazało również, że długoterminowe oczekiwania inflacyjne osiągnęły najwyższy poziom od 1995 r. Obrazuje to konsumenta, który ewidentnie ma jakiś problem, co potwierdzają zresztą słabe dane o sprzedaży detalicznej w zeszłym tygodniu.

Wobec powyższego nie może dziwić odwrót inwestorów od ryzykownych aktywów. W efekcie czego amerykańskie akcje, od połowy zeszłego tygodnia spadają najmocniej od dwóch miesięcy, a nastroje wśród konsumentów i firm ochłodziły się już miesiąc po rozpoczęciu prezydentury Donalda Trumpa. Niezależnie od tego, uważnie obserwowane badanie przeprowadzone przez S&P Global wykazało, że aktywność w ogromnym amerykańskim sektorze usług skurczyła się w obecnym miesiącu po raz pierwszy od ponad dwóch lat. Producenci zauważyli, że koszty nakładów gwałtownie wzrosły w wyniku podwyżek cen spowodowanych cłami i presji płacowej.

Głównie z tego powodu indeks S&P 500 spadł w piątek o 1,7 proc., co jest najgorszym spadkiem indeksu blue chipów na Wall Street od 18 grudnia, kiedy Rezerwa Federalna obniżyła stopy procentowe, ale zasygnalizowała wolniejsze tempo łagodzenia polityki pieniężnej w 2025 r. W poniedziałek było tylko nieco lepiej, ale indeks i tak zanurkował o kolejne 0,5 proc. Technologiczny Nasdaq spadł jeszcze mocniej bo aż o 2,2 proc., notując największy spadek od 27 stycznia, kiedy to akcje Big Tech ucierpiały z powodu obawy o postępy chińskiego projektu DeepSeek zajmującego się sztuczną inteligencją.

Odzwierciedlając skalę piątkowej wyprzedaży, należy wspomnieć, że około 75 proc spółek z indeksu S&P 500 spadły, a indeks Russell 2000 skoncentrowany na małych spółkach, składający się z grup bardziej skoncentrowanych na rynku krajowym, zamknął się aż 2,9 proc. niżej. Co więcej, z 11 sektorów S&P 500 zyskały w piątek tylko podstawowe dobra konsumpcyjne i była to klasyczna gra defensywna. Najgorzej radził sobie za to sektor dóbr konsumpcyjnych, który osiąga dobre wyniki, kiedy wzrost gospodarczy jest niezachwiany.

Widać zatem, że optymistyczne nastroje obserwowane wśród amerykańskich firm na początku roku wyparowały. W zamian mamy „pociemniały” obraz zwiększonej niepewności, zahamowania aktywności biznesowej i rosnących cen.
Dodatkowo wyprzedaży na rynku akcji towarzyszył rajd obligacji skarbowych, ponieważ inwestorzy poszukiwali względnego bezpieczeństwa zwłaszcza pod koniec tygodnia ciągłej niepewności geopolitycznej. Rentowność benchmarkowych 10-letnich amerykański obligacji skarbowych spadła o 0,08 punktu procentowego do najniższego poziomu od dwóch tygodni. Tym samym odwrót od akcji stał się faktem. Czy na długo? Zobaczymy.

  • Profitum Wealth Management Sp. z o.o.
    Al. Zwycięstwa 239, lok. 11; 81-521 Gdynia
    Tel. +48 58 760 00 10, Fax. +48 58 760 00 10
    e-mail: sekretariat@profitum.com.pl
    Polityka prywatności
    Żądanie RODO
    Dla Sygnalistów
    Copyright © Profitum Wealth Management Sp. z o.o.